NA ŻYWO 
NASŁUCH: 11 ŹRÓDEŁ ZE ŚWIATA · DZIŚ 2 NEWSÓW
Skip to content
PILNEOdkąd pytam AI o wszystko, rzadziej mówię 'nie wiem' - i badania pokazują, że to mnie właśnie ogłupiaDZIŚ
NASŁUCHUJEMY ŚWIATA · przepisujemy po polsku z podaniem źródłaThe VergeArs TechnicaTechCrunchWiredEngadgetHacker NewsMIT Tech ReviewThe RegisterTom's Hardware404 MediaRest of World
Biznes

UE buduje 7 gigafabryk AI - przetarg w lipcu, pierwsze centra ruszą w 2028 roku

EuroHPC rozpisuje przetargi na 7 gigafabryk AI w lipcu 2026. Polska walczy o Baltic AI GigaFactory - projekt warty 3 mld euro z 100 000 kart GPU.

5 min read
UE buduje 7 gigafabryk AI - przetarg w lipcu, pierwsze centra ruszą w 2028 roku

Europa postanowiła przestać gadać i zacząć budować. EuroHPC Joint Undertaking - unijna instytucja zarządzająca superkomputerową infrastrukturą - ogłosił, że już w lipcu 2026 roku zostaną rozpisane przetargi na budowę siedmiu gigafabryk sztucznej inteligencji. Mowa o centrach danych zaprojektowanych specjalnie do trenowania i uruchamiania modeli sztucznej inteligencji nowej generacji, z łącznym budżetem publicznym sięgającym 5 miliardów euro. Pierwsze mają ruszyć w 2028 roku - o ile biurokracja nie pokrzyżuje planów.

Polska ma w tym projekcie stawkę wyższą niż większość krajów UE. Jako lider konsorcjum Baltic AI GigaFactory - wspólnie z Czechami i Litwą - walczy o jeden z siedmiu przetargów. Droga do tego momentu nie była usłana różami: po drodze zdarzył się poważny kryzys negocjacyjny, który o mało nie rozsadził całego projektu.

UE buduje 7 gigafabryk AI - przetarg w lipcu, pierwsze centra ruszą w 2028 roku

Dwie kategorie, jedna stawka

Przetarg dzieli gigafabryki na dwie kategorie. Cztery tzw. Lot 1, czyli fabryki średniej wielkości, muszą dysponować minimum 25 000 kart GPU (co najmniej równoważnych Nvidia H100) w pierwszej fazie, a w drugiej osiągnąć pułap 75 000 GPU. Trzy duże obiekty (Lot 2) startują z minimum 40 000 GPU i docelowo mają przekroczyć 100 000 jednostek. Dla porównania - całe centrum danych Beyond.pl w Poznaniu, które firma zbudowała za własne pieniądze, ma moc 100 MW i jest przez branżę uważane za spektakularne osiągnięcie. Gigafabryki sztucznej inteligencji mają zapotrzebowanie na moc rzędu 200-300 MW każda.

Finansowanie wygląda następująco: dla Lot 1 EuroHPC przekaże do 100 milionów euro w pierwszej fazie i około 400 milionów euro w drugiej. Lot 2 dostanie odpowiednio 200 i 800 milionów euro. Do każdej z tych kwot musi dołożyć się kraj goszczący infrastrukturę - wkład krajowy jest równorzędny wobec unijnego. Budowa i konfiguracja w pierwszej fazie potrwają do 18 miesięcy od podpisania umowy, co oznacza, że realnie pierwsze centra danych zaczną działać około 2028 roku. Pełna skala drugiej fazy ma zostać osiągnięta w ramach nowych wieloletnich ram finansowych UE na lata 2028-2035.

Uwaga ⚠️

Zanim trafi się przetarg, konsorcja będą miały tylko około 15 tygodni na złożenie ofert. Cały cykl oceny i podpisania pierwszej umowy ramowej ma zająć 5-6 miesięcy. Kto nie jest gotowy z dokumentacją i finansowaniem krajowym - odpada.

Polska kontra Komisja - historia niemal zakończona katastrofą

Pod koniec 2025 roku Komisja Europejska wywróciła pierwotną koncepcję do góry nogami. Zamiast konkursu dla państw i konsorcjów, zaplanowała przetarg skierowany głównie do prywatnych firm - z możliwością udziału dużych firm technologicznych. Państwa członkowskie miały z góry wykładać pieniądze, zanim w ogóle padłoby pytanie, co za nie dostaną. Reakcja była natychmiastowa: Polska, Francja, Niemcy, Czechy, Litwa, Hiszpania i Szwecja zawiązały koalicję i twardo domagały się powrotu do sensownych zasad. Łotwa i Estonia uznały nowe warunki za nie do przyjęcia i wycofały się z projektu bałtyckiego.

Finalnie osiągnięto kompromis. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski wyjaśnił zasady: do przetargu będą mogły przystępować europejskie firmy jako główne podmioty, a przedsiębiorstwa spoza UE mogą uczestniczyć w konsorcjach - ale cała infrastruktura i przetwarzanie danych muszą pozostać na terenie Wspólnoty. Model finansowania opiera się na zasadzie „wykupu mocy obliczeniowej”: im więcej dany kraj zainwestuje, tym większy dostęp do zasobów otrzyma po wybudowaniu gigafabryki. Klasyczny unijny kompromis - niby otwartość rynkowa, ale z gwarancjami suwerenności danych.

Protip ✅

Jeśli chcesz śledzić postępy projektu, oficjalny przetarg pojawi się na portalu Funding and Tenders Komisji Europejskiej w lipcu 2026. Warto ustawić alert - dokumentacja przetargowa bywa obszerna i 15 tygodni mija szybciej niż myślisz.

Polskie karty - mocne, ale nie bez ryzyka

Projekt Baltic AI GigaFactory zakłada dwie powiązane lokalizacje - główną w Polsce i węzeł zagraniczny. Łączna wartość polskiej infrastruktury ma wynieść około 3 miliardy euro, z około 100 000 zaawansowanych kart GPU. Brzmi imponująco. Tyle że prezes Beyond.pl Wojciech Stramski zwrócił uwagę na coś niepokojącego: w już działającym centrum danych firmy w Poznaniu 100 procent zainstalowanej mocy obliczeniowej zostało sprzedane - ale faktyczny popyt z polskich firm wyniósł zero. Większość zamówień pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i Azji.

To otwiera fundamentalne pytanie: czy budując gigafabrykę za europejskie pieniądze, faktycznie wzmocnimy europejski przemysł sztucznej inteligencji - czy po prostu stworzymy luksusowy parking dla mocy obliczeniowej, z której skorzystają firmy z innych kontynentów? Piotr Mieczkowski z fundacji Digital Poland liczy na to, że model zdywersyfikowanych gigafabryk (mniejsze i większe) ułatwi start europejskim firmom i startupom z całego regionu. Pod warunkiem że moce nie trafią do dużych firm technologicznych tylnym wejściem.

Co dalej - i dlaczego to ma znaczenie

Lipiec 2026 to moment prawdy. Komisja opublikuje przetarg, konsorcja złożą oferty, a za pół roku będziemy wiedzieć, kto faktycznie wybuduje europejskie centra danych do trenowania sztucznej inteligencji. Polska ma realną szansę - jako lider Baltic AI GigaFactory z poparciem Czech i Litwy - ale rywal będzie silny, bo wstępnie swoje kandydatury zgłosiło aż 76 konsorcjów z 16 państw.

Jeśli projekt wypali zgodnie z planem, do 2028 roku Europa będzie miała pierwsze własne centra zdolne do trenowania modeli na skalę, która dziś należy wyłącznie do USA i Chin. Jeśli coś pójdzie nie tak - biurokracja, spory o finansowanie, kolejna zmiana koncepcji przez KE - gigafabryki pozostaną ładnym hasłem w strategicznych dokumentach. Europa ma plan, jak mówi Standerski. Pytanie, czy ma też cierpliwość i dyscyplinę, żeby go wykonać.

Avatar photo

futurystyk.pl

ADMINISTRATOR

FUTURYSTYK to technologiczny nasluch swiata. Codziennie wybieramy najwazniejsze newsy o sprzecie, komponentach, AI, oprogramowaniu, nauce i kosmosie, sprawdzamy je w zagranicznych zrodlach i przepisujemy po polsku - konkretnie, bez sciemy i z podaniem skad to mamy.

💬 What do you think? Share your thoughts in the comments below.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *