Przez ostatnie dwa lata Perplexity budowało reputację najszybszego silnika odpowiedzi w sieci.
Model był prosty: użytkownik zadaje pytanie, bot przeszukuje internet, syntetyzuje wyniki z dziesiątek źródeł i podaje gotową odpowiedź z odnośnikami.
Bez reklam, bez spamu SEO, bez klikania w dziesięć zakładek.
Brzmiało pięknie - dopóki wydawcy nie policzyli, ile z tego dostają.