Rynek używanych kart graficznych od dawna przypomina pole minowe, ale to, co odkrył chiński kanał naprawczy Brother Zhang na platformie Bilibili, przebija wszystko.
Dosłownie.Sprawa nie jest tylko ciekawostką dla fanów sprzętu.
To sygnał, że oszuści na rynku wtórnym kart graficznych weszli na poziom, który jeszcze rok temu brzmiałby jak scenariusz kiepskiego techno-thrillera.
Płytka PCB wyglądała na pierwszy rzut oka dość normalnie - kondensatory na miejscu, układ komponentów znajomy.