Steam Deck miał być konsolą, która demokratyzuje granie na wynos.
Kiedy ta cena rośnie o kilkaset złotych, argument się rozpada.
A aspiracje kończą się tam, gdzie zaczyna się rachunek za prąd, wakacje i wyprawka do szkoły.Steam Deck nie przestał być dobry.
Przestał być tani - i to wystarczyło, żeby ludzie odłożyli portfele.