Jeden agent AI zużywa tyle energii co żarówka LED świecąca przez cały dzień.
I to nie jest problem przyszłości - to jest problem teraźniejszości, który branża technologiczna dotąd skutecznie ignorowała, skupiona na wyścigu możliwości modeli.
Problem w tym, że to tylko wierzchołek góry lodowej.Agent to nie chatbot.
Naprawdę.Zanim ktoś wzruszy ramionami i powie „no tak, agenci robią więcej, więc zużywają więcej" - warto zrozumieć, skąd bierze się ta przepaść.