Samsung przebija Nvidię - zysk operacyjny rośnie 19-krotnie dzięki boomowi na AI
Samsung ogłosił zysk operacyjny za drugi kwartał 2026 roku na poziomie 89,4 biliona wonów - wzrost o 1810 procent rok do roku, bijąc rekord Nvidii.
Nvidia jest twarzą boomu na sztuczną inteligencję. Samsung zarabia na nim więcej. Południowokoreański producent chipów ogłosił 7 lipca 2026 roku wstępne wyniki za drugi kwartał, a liczby są tak duże, że przez chwilę trzeba sprawdzać, czy przypadkiem nie przesunęło się przecinka.
Zysk operacyjny za okres kwiecień-czerwiec wyniósł 89,4 biliona wonów - czyli około 58,4 miliarda dolarów. Rok wcześniej ten sam wskaźnik zamknął się na 4,68 biliona wonów. Wzrost: 1810,3 procent. Żadna literówka.

Pamięć wygrała wyścig AI - przynajmniej finansowo
Poprzedni rekord kwartalnego zysku operacyjnego wśród największych firm technologicznych należał do Nvidii: 53,5 miliarda dolarów za pierwszy kwartał fiskalny zakończony w kwietniu 2026 roku. Samsung przebił go już w samym szacunku wstępnym, a analitycy z Sangsangin Securities wskazują, że bez uwzględnienia rezerwy na premie pracownicze wynik przekroczyłby barierę 100 bilionów wonów.
Bo tu właśnie tkwi szczegół, który wiele mówi o kondycji firmy: w maju 2026 roku Samsung doszedł do porozumienia ze związkami zawodowymi. Kontrakt zakłada, że 10,5 procent zysku operacyjnego dywizji półprzewodników trafia do pracowników jako specjalne premie. Analitycy szacują tę rezerwę na 15-19 bilionów wonów - i to już jest wliczone w ogłoszony wynik. Innymi słowy: firma podzieliła się z pracownikami kwotą większą niż całoroczny zysk wielu konkurentów i nadal pobiła rekord świata.
Przychody wzrosły o 129,3 procent rok do roku do 171 bilionów wonów - to rekord wszech czasów. Rok wcześniej Samsung zarobił 74,57 biliona wonów przychodów. W ciągu dwunastu miesięcy rynek chipów pamięci wyglądał zupełnie inaczej.
Supercykl, którego nikt nie przewidział w tej skali
Za rekordami stoi jeden czynnik: centra danych budowane pod sztuczną inteligencję potrzebują ogromnych ilości pamięci HBM, DRAM i NAND Flash. Google, Meta, Microsoft i dziesiątki innych firm wciąż pompują miliardy w infrastrukturę serwerową, a producenci chipów pamięci nie nadążają z podażą.
Efekt cenowy jest spektakularny - ceny pamięci DRAM wzrosły o około 50 procent kwartał do kwartału, NAND Flash o 60 procent. Samsung jako największy producent na świecie, z mocą wytwórczą 650-700 tysięcy wafli krzemowych miesięcznie (SK Hynix produkuje około 550 tysięcy, Micron - około 300 tysięcy), w pełni skorzystał na tej sytuacji. Segment pamięci samodzielnie wygenerował szacunkowo około 90 bilionów wonów zysku operacyjnego - praktycznie cały wynik firmy.
MS Hwang, analityk Counterpoint Research, tłumaczył w rozmowie z agencją AFP, że nie widzi „dowodów na to, że różnica między mocą produkcyjną dostawców a popytem klientów zmniejsza się.” Krótko: rynek pamięci AI jest nadal rozgrzany do czerwoności.
Uwaga ⚠️
Wynik 89,4 biliona wonów to prognoza wstępna. Samsung opublikuje pełny raport z podziałem na segmenty 30 lipca 2026 roku. Dopiero wtedy poznamy szczegóły rentowności dywizji foundry, która - według analityków - mogła zanotować straty na skutek właśnie tych premii pracowniczych.
Korea Południowa stawia na chipy jak na złoto
Samsung i SK Hynix nie siedzą bezczynnie na gotówce. Obie firmy zaangażowały się w publiczno-prywatną inwestycję o wartości 800 bilionów wonów, przeznaczoną na budowę nowego centrum produkcji chipów w południowo-zachodniej części Korei Południowej. W czerwcu 2026 roku rząd w Seulu ogłosił dodatkowy plan inwestycyjny o wartości 880 miliardów dolarów, mający wesprzeć rozbudowę krajowych fabryk półprzewodników.
To zakłady, które mają obsłużyć kolejne lata boomu. Kim Yang-paeng z Korea Institute for Industrial Economics and Trade ocenia, że „tempo wzrostu ma się utrzymać do końca roku, ponieważ firmy nie zgłaszają znaczącego spadku sprzedaży.” Jung Min-gyu z Sangsangin Securities prognozuje na cały 2026 rok zysk operacyjny Samsunga na poziomie 372,9 biliona wonów i przychody rzędu 738,4 biliona wonów.
Akcje w dół mimo rekordów - rynek chce więcej
Paradoks dnia: Samsung ogłasza największy kwartalny zysk operacyjny w historii korporacyjnej, bijąc Nvidię i Apple, a akcje spółki na giełdzie w Seulu spadają o siedem procent. Podobnie zachowały się papiery SK Hynix.
Inwestorzy mają pytanie, które zadał też Kim Dae-jong, profesor administracji biznesowej Uniwersytetu Sejong: „Jak długo utrzyma się zapotrzebowanie na pamięć? Popyt jest zasadniczo zabezpieczony do przyszłego roku, ale poza tym nikt tak naprawdę nie wie.” Do tego dochodzi skala planowanych inwestycji kapitałowych - budowa nowych fabryk pochłonie setki bilionów wonów, a utrzymanie obecnej rentowności podczas tak kolosalnego programu inwestycyjnego to osobne wyzwanie.
Segment smartfonów i elektroniki konsumenckiej już odczuwa negatywne skutki boomu: wyższe ceny pamięci podnoszą koszty produkcji telefonów i laptopów, co ogranicza popyt konsumencki. Boom AI finansuje się częściowo kosztem zwykłego kupującego telefon.
Protip ✅
Pełny raport wyników Samsunga za Q2 2026 ukaże się 30 lipca. Wtedy poznamy podział zysku na segmenty - i dowiemy się, jak naprawdę radzi sobie dywizja foundry, która produkuje procesory dla klientów zewnętrznych i od miesięcy zmaga się z presją kosztową.
Kto na tym boomie zarabia, kto płaci rachunek
Historia Samsunga w Q2 2026 to ilustracja tego, jak naprawdę wygląda infrastruktura boomu AI. Nvidia dostaje całą uwagę mediów za GPU - ale to producenci pamięci monetyzują każdy serwer, każde centrum danych, każdy klaster obliczeniowy. Bez HBM i DRAM żaden układ graficzny nie zadziała, a Samsung ma na tym rynku pozycję, której nikt szybko nie zakwestionuje.
Trzy kwartały z rzędu rekordowych zysków, prognoza roczna przekraczająca 370 bilionów wonów, inwestycja na skalę całej polskiej gospodarki w nowe fabryki. Pytanie nie brzmi już „czy Samsung skorzysta na AI”. Pytanie brzmi: co się stanie z firmą i rynkiem, gdy boom w końcu się nasili - albo zatrzyma.

