NA ŻYWO 
NASŁUCH: 11 ŹRÓDEŁ ZE ŚWIATA · DZIŚ 2 NEWSÓW
Skip to content
PILNEKupiłem opaskę Garmina bez ekranu i przestałem sprawdzać zegarek co pięć minutDZIŚ
NASŁUCHUJEMY ŚWIATA · przepisujemy po polsku z podaniem źródłaThe VergeArs TechnicaTechCrunchWiredEngadgetHacker NewsMIT Tech ReviewThe RegisterTom's Hardware404 MediaRest of World
Komponenty

RTX 4090 za 222 dolary - w środku plastik zamiast krzemu

Chiński serwisant kupił RTX 4090 za 222 dolary i odkrył, że rdzeń GPU to plastikowa atrapa z datą produkcji 2030. Rynek wtórny kart graficznych ma nowy problem.

5 min read
RTX 4090 za 222 dolary - w środku plastik zamiast krzemu

Rynek używanych kart graficznych od dawna przypomina pole minowe, ale to, co odkrył chiński kanał naprawczy Brother Zhang na platformie Bilibili, przebija wszystko. Ktoś kupił kartę Nvidia RTX 4090 za 1500 juanów - czyli około 222 dolary, niespełna 825 złotych - i zamiast jednego z najpotężniejszych konsumenckich układów graficznych ostatnich lat dostał efektowny przycisk do papieru. Dosłownie.

Sprawa nie jest tylko ciekawostką dla fanów sprzętu. To sygnał, że oszuści na rynku wtórnym kart graficznych weszli na poziom, który jeszcze rok temu brzmiałby jak scenariusz kiepskiego techno-thrillera. I niestety nie ma się z czego śmiać, bo takie podróbki mogą trafić do każdego.

Plastik z etykietą z przyszłości

Po rozebraniu karty Brother Zhang zobaczył to, czego nikt się nie spodziewał. Płytka PCB wyglądała na pierwszy rzut oka dość normalnie - kondensatory na miejscu, układ komponentów znajomy. Problem zaczął się przy dokładniejszym oglądzie rdzenia. Element miał oznaczenie AD102-300-A1, czyli nazwę zgodną z układem używanym w prawdziwym RTX 4090. Ale jeden detal od razu zdradzał fałszerstwo: kod daty na chipie wskazywał rok 2030. Nvidia nie posiada wehikułu czasu, więc coś tu wyraźnie nie grało.

Dalsze oględziny tylko pogłębiały obraz. W lewym dolnym rogu rdzenia brakowało wygrawerowanego kodu QR, który jest standardowym elementem autentycznych chipów Nvidia. Rozmieszczenie komponentów wokół układu też nie pasowało do tego, co znają serwisanci pracujący przy prawdziwych RTX 4090. Ale dopiero dotknięcie powierzchni rdzenia wszystko wyjaśniło - była wyjątkowo gładka. Zbyt gładka jak na krzem. Bo to był plastik.

Jak zauważył kanał UNIKO’s Hardware, który nagłośnił sprawę po angielsku, ta konkretna podróbka różni się od wcześniejszych metod fałszerstwa. Poprzednie przypadki opierały się na wklejeniu rdzenia z RTX 3080 lub RTX 3090 i wygrawerowaniu na nim laserem nowych oznaczeń. Tutaj zamiast starego krzemu pojawił się kawałek plastiku - nie ma nawet warstwy kleju epoksydowego, którą widuje się przy prawdziwym chipie osadzonym na substracie. Czysta bezczelność.

Uwaga ⚠️

Plastikowy rdzeń to dopiero wierzchołek góry lodowej. Jeśli kupujesz kartę graficzną z drugiej ręki, samo uruchomienie i test benchmarkowy nie wystarczą - karta z rdzeniem RTX 3080 wygrawerowanym jako 4090 może działać i pokazywać obraz, ale wyniki będą odpowiadać starszemu układowi, nie temu, za który zapłaciłeś.

Pamięć też była złomem

Sam plastikowy rdzeń to nie koniec historii. Moduły pamięci VRAM osadzone na płytce również okazały się bezużyteczne - złomowe układy, które ktoś zamontował wyłącznie po to, żeby karta wyglądała kompletnie. Nie było tam żadnej sprawnej pamięci GDDR6X. Innymi słowy: za 222 dolary Brother Zhang dostał karton z okładki, bez żadnej zawartości, która miałaby praktyczne zastosowanie.

To ważne rozróżnienie w stosunku do wcześniejszych przypadków. Kiedy oszuści podrabiali karty, wkładając do środka chipy z RTX 3090, przynajmniej dostawałeś coś działającego - choć nie to, za co płaciłeś. Tutaj nie działało absolutnie nic. Żaden testy porównawcze, żaden test stabliności, żadna gra - bo nie było na czym ich uruchomić.

To nie jest pierwszy raz, ale pierwszy taki

Podróbki RTX 4090 pojawiają się od dawna. Serwis [videocardz.com](https://videocardz.com/newz/plastic-instead-of-silicon-geforce-rtx-4090-found-with-fake-ad102-gpu-die) dokumentował już przypadki kart z wymienionymi rdzeniami z RTX 3080 Ti i RTX 3090, na których laserem naniesiono nowe oznaczenia. Niektóre z tych kart działały i wyświetlały obraz - co sprawia, że są paradoksalnie bardziej niebezpieczne niż plastikowa atrapa, bo kupujący może długo nie wiedzieć, że został oszukany.

Jak zwraca uwagę [purepc.pl](https://www.purepc.pl/podrobiony-rtx-4090-plastik), boom na sztuczną inteligencję i ogólny kryzys dostępności kart graficznych sprawia, że kupujący szukają okazji na rynku wtórnym, a oszuści doskonale o tym wiedzą. Kiedy ceny są zaburzone, a popyt wysoki, nawet absurdalnie tania oferta może wyglądać jak szczęśliwa „okazja z palety”. Tymczasem zazwyczaj jest to po prostu pułapka.

Protip ✅

Kupując kartę graficzną z drugiej ręki, zażądaj zdjęcia numeru seryjnego i zweryfikuj go na stronie producenta karty. Prawdziwy RTX 4090 ma kod QR na rdzeniu GPU widoczny po zdjęciu chłodzenia - brak tego kodu to natychmiastowy sygnał alarmowy. Jeśli sprzedawca odmawia rozebrania karty przed kamerą podczas wideorozmowy, traktuj ofertę jak stratę pieniędzy.

Ile to kosztuje naiwność

Cena 222 dolarów za RTX 4090 powinna od razu gasić entuzjazm - prawdziwa karta kosztuje wielokrotnie więcej, nawet na rynku wtórnym. Ale to właśnie na tym polega gra. Kupujący wie, że coś jest nie tak, ale ma nadzieję, że może to uszkodzony egzemplarz do naprawy albo karta z partii przeznaczonej do kasacji, która nadal działa. Brother Zhang kupił właśnie z takim myśleniem - i skończyło się na filmie ostrzegawczym dla tysięcy subskrybentów.

Problem w tym, że nawet bardziej ostrożny kupujący miałby problem z wykryciem tej podróbki bez profesjonalnego sprzętu i doświadczenia serwisowego. Jak wskazuje [pixelnerd.pl](https://pixelnerd.pl/Komputery/rtx-4090-za-222-dolary-okazal-sie-plastikowa-atrapa-oszusci-podrabiaja-juz-nie-tylko-karty-ale-nawet-rdzen-gpu/), plastikowy rdzeń sprawia wrażenie prawdziwego, dopóki ktoś go nie dotknie albo nie porówna z oryginalnym układem pod lupą. Nikt rozsądny nie rozbiera drogiej karty tylko po to, żeby to sprawdzić - a właśnie na tym liczą fałszerze.

Rynek wtórnych kart graficznych zawsze wymagał ostrożności. Teraz wymaga czegoś więcej: zdrowego sceptycyzmu wobec każdej oferty, która wygląda zbyt dobrze, i świadomości, że „okazja” za ułamek rynkowej ceny flagowego GPU to najczęściej po prostu bardzo dobrze zapakowany plastik.

Avatar photo

futurystyk.pl

ADMINISTRATOR

FUTURYSTYK to technologiczny nasluch swiata. Codziennie wybieramy najwazniejsze newsy o sprzecie, komponentach, AI, oprogramowaniu, nauce i kosmosie, sprawdzamy je w zagranicznych zrodlach i przepisujemy po polsku - konkretnie, bez sciemy i z podaniem skad to mamy.

💬 What do you think? Share your thoughts in the comments below.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *