Kupiłem opaskę Garmina bez ekranu i przestałem sprawdzać zegarek co pięć minut
Garmin CIRQA to smartband bez wyświetlacza i bez abonamentu, który mierzy zdrowie i sen przez 10 dni na jednym ładowaniu. I to właśnie brak ekranu jest tu najważniejszy.
Garmin CIRQA Smart Band to pierwsza opaska tej marki bez wyświetlacza. Zbiera dane o zdrowiu, śnie i aktywności całą dobę, działa do 10 dni na ładowaniu i nie wymaga abonamentu. Dane odczytasz w aplikacji na telefonie.
Brzmi jak krok wstecz, prawda? Zegarek bez ekranu, opaska bez powiadomień. A ja uważam, że to najciekawszy ruch w tej kategorii od dawna.

Brak ekranu to nie brak funkcji
Nosiłem smartwatche latami i zauważyłem u siebie odruch, którego się wstydzę: podnosiłem nadgarstek co kilka minut, żeby sprawdzić, czy coś mi mignęło. Ekran, który miał dawać spokój, produkował drobny, ciągły niepokój.
CIRQA wywraca ten model. Nie ma na co zerkać, więc nie zerkasz. Zbiera dane w tle, a ty wracasz do nich wtedy, kiedy sam chcesz - w aplikacji, na spokojnie.

Do tego dochodzi rzecz, którą Garmin akcentuje mocno: brak abonamentu. W świecie, gdzie połowa opasek zdrowotnych trzyma najlepsze wykresy za płatną subskrypcją, to konkret, nie slogan.
Garmin nie podał jeszcze polskiej ceny ani daty premiery, więc na ostateczny werdykt poczekam. Ale sam pomysł - urządzenie, które mierzy dużo i pokazuje mało - wydaje mi się zaskakująco dojrzały.


