GitHub Copilot zaskoczył deweloperów - rachunek za agenty AI wzrósł nawet 50-krotnie
GitHub Copilot zmienił rozliczenia na płatność za tokeny, a deweloperzy korzystający z agentów dostają rachunki 10-50 razy wyższe niż dotychczas.
Od 1 czerwca GitHub Copilot przestał być narzędziem z przewidywalnym abonamentem. Miesięczna płatność pozostała ta sama - Pro to wciąż 10 dolarów, Pro+ to 39 dolarów - ale to, co te pieniądze kupują, zmieniło się diametralnie. Zamiast ryczałtowego dostępu do funkcji, użytkownik dostaje pulę kredytów. Każdy token kosztuje. Każda sesja agenta niszczy budżet szybciej, niż można powiedzieć „tryb autonomiczny”. 30 czerwca zamknął się pierwszy pełny miesiąc w tym modelu i społeczność deweloperów powiedziała o tym głośno.
Wyniki są brutalne. Deweloperzy intensywnie korzystający z trybu agenta raportują wzrost kosztów od 10 do 50 razy w stosunku do poprzednich rachunków za abonament. Projekcje ze społeczności pokazują skoki z 29 dolarów do 750 dolarów i z 50 dolarów do 3 000 dolarów miesięcznie. To nie są przypadki skrajne - to matematycznie przewidywalne skutki modelu, który liczy każdy wejściowy i wyjściowy token z osobna, bez żadnego domyślnego sufitu.

Z ryczałtu na licznik - co konkretnie się zmieniło
27 kwietnia Mario Rodriguez, CPO GitHub, ogłosił koniec systemu Premium Request Units (PRU). Od 1 czerwca wszystkie plany przeszły na GitHub AI Credits. Jeden kredyt to jeden cent. Każda interakcja z trybem agenta, czatem, przeglądem kodu czy Copilot CLI zużywa kredyty w tempie zależnym od modelu i liczby tokenów. Plan Pro dostaje 1 500 kredytów miesięcznie, Pro+ 7 000, Business 1 900 na użytkownika, dla firm 3 900 na użytkownika. Jeden kredyt to jeden cent. Każda interakcja przez czat, tryb agenta, przegląd kodu lub Copilot CLI ciągnie z tej puli według opublikowanych stawek za model - tokeny wejściowe, wyjściowe i z pamięci podręcznej.

Przy okazji zniknęły dwie funkcje bezpieczeństwa. Przed czerwcem, gdy użytkownik wyczerpał limit zapytań, Copilot automatycznie przechodził na tańszy model i praca mogła trwać. Ten mechanizm awaryjny został usunięty. Gdy kredyty się kończą, funkcje premium po prostu przestają działać do następnego cyklu rozliczeniowego lub do zakupu dodatkowych kredytów. Koniec buforu. Koniec pracy. Koniec.
Drugi problem jest jeszcze groźniejszy: gdy saldo kredytów spada do zera, korzystanie z usługi zatrzymuje się - chyba że skonfigurowano budżet dodatkowego użycia, który domyślnie jest nieograniczony. Innymi słowy: jeśli deweloper nie ustawi ręcznie limitu wydatków, Copilot będzie rachował dalej bez żadnej blokady. GitHub wysyła powiadomienie, ale nie zatrzymuje sesji automatycznie. Musisz ręcznie włączyć opcję „Stop usage when budget limit is reached”, żeby stworzyć twardy limit.
Protip ✅
Wejdź teraz w Settings → Billing → GitHub Copilot i ustaw twardy limit wydatków. Domyślnie GitHub rachuje bez ograniczeń - nie ma żadnej automatycznej blokady. Bez tej zmiany drugi cykl rozliczeniowy (który właśnie się zaczął) może zaskoczyć cię równie mocno jak pierwszy.
Dlaczego agenty AI zjadają tokeny nieliniowo
Tutaj robi się naprawdę interesująco. Większość deweloperów intuicyjnie myśli: „sesja 20 kroków zużyje 20 razy więcej tokenów niż jedno zapytanie”. Matematyka jest jednak okrutniejsza. Gdy prosisz agenta Copilot o refaktoryzację modułu, agent nie wykonuje jednego wywołania modelu - wykonuje ich wiele. Czyta odpowiednie pliki, z których każdy staje się tokenami wejściowymi. Planuje podejście, generując kolejne tokeny. Produkuje proponowane zmiany jako tokeny wyjściowe. Jeśli wyniki są niezadowalające, pętla się: w następnej iteracji cała historia rozmowy wchodzi ponownie do okna kontekstu jako tokeny wejściowe.
Własne badania GitHub opublikowane w maju 2026 roku wykazały, że zadania kodowania w trybie agenta mogą zużywać około 1 000 razy więcej tokenów niż standardowe pojedyncze zapytania. Do tego dochodzi kolejny mnożnik: gdy agent ma zarejestrowanych 30 narzędzi, każde zapytanie zawiera w systemowym prompcie definicje schematów dla wszystkich 30 narzędzi - potencjalnie tysiące tokenów na każde zapytanie, które nie mają żadnej wartości, jeśli agent używa tylko dwóch z nich.
Rachunek z życia wzięty: deweloper pracujący głównie w trybie Copilot Coding Agent przeliczył swój poprzedni rachunek 39 dolarów miesięcznie na typowy miesiąc pracy agentowej według nowych stawek i wyszło mu około 750 dolarów miesięcznie. Wątek na forum społeczności GitHub zebrał setki komentarzy i - według danych z techtimes.com - wątek na GitHub Community o tej zmianie zebrał 958 głosów przeciw i 24 głosy za.
Uwaga ⚠️
Przegląd kodu (Copilot code review) zużywa teraz zarówno kredyty AI, jak i minuty GitHub Actions osobno. Jeśli masz dużo automatycznych recenzji PR na prywatnych repozytoriach, możesz dostać podwójne zaskoczenie na rachunku.
GitHub ma rację ekonomicznie, ale wspólnota ma rację operacyjnie
Oficjalne uzasadnienie GitHub brzmi logicznie. Copilot to już nie ten sam produkt co rok temu. Ewoluował z asystenta w edytorze w platformę agentową zdolną do długich, wieloetapowych sesji kodowania na całych repozytoriach. Korzystanie z agentów staje się standardem i niesie ze sobą znacznie wyższe zapotrzebowanie na obliczenia. Krótkie pytanie i wielogodzinna autonomiczna sesja kodowania kosztowały użytkownika tyle samo. GitHub absorbował rosnące koszty wnioskowania, ale obecny model był nie do utrzymania.
Brzmi rozsądnie. Problem w tym, jak to wszystko zostało przeprowadzone. Najostrzejsza krytyka społeczności dotyczy sekwencji zdarzeń: GitHub przez lata zachęcał do korzystania z drogich funkcji, a potem zmienił ich cennik. Jak napisał jeden deweloper na forum, jedyną stroną odpowiedzialną jest Microsoft, który zbudował ten mechanizm rozliczeniowy i stopniowo ułatwiał przepalanie ogromnych ilości tokenów, zanim zmienił warunki.
Żeby złagodzić przejście, GitHub oferuje promocyjne kredyty od czerwca do sierpnia 2026: plany Business dostają dodatkowe 30 dolarów na użytkownika miesięcznie, dla firm - dodatkowe 70 dolarów. Te kredyty znikają 1 września, gdy limity wracają do standardowych poziomów. GitHub uruchomił też pakiet Copilot Max za 100 dolarów miesięcznie dla intensywnych użytkowników agentów.
Kto na tym traci i dokąd uciekają deweloperzy
Obraz nie jest czarno-biały. Jedna funkcja pozostała bez zmian: uzupełnianie kodu i sugestie Next Edit Suggestions są bezpłatne i nieograniczone we wszystkich płatnych planach. Zmiana rozliczeń nie wpływa na doświadczenie autouzupełniania, z którego korzysta większość użytkowników Copilot. Jeśli używasz Copilot głównie do podpowiedzi w edytorze i sporadycznego czatu, na twoim rachunku wiele się nie zmieni.
Problem dotyczy konkretnej grupy: intensywnych użytkowników agentów korzystających z modeli najnowszej generacji, którzy raportują wzrosty kosztów od 10 do 50 razy, z przypadkami skrajnymi dalece wykraczającymi poza tę skalę. I to właśnie ta grupa najszybciej szuka alternatyw. Pierwszy pełny cykl rozliczeniowy przyspieszył migrację do konkurencji, która rozpoczęła się w momencie ogłoszenia zmian 1 czerwca. Trzy platformy absorbują większość przemieszczonych użytkowników agentów Copilot.
Claude Code (20-200 dolarów miesięcznie w abonamencie): agent kodowania Anthropic, działający natywnie w terminalu, działa na planach ryczałtowych - Pro za 20 dolarów miesięcznie, Max 5x za 100 dolarów, Max 20x za 200 dolarów. Dla pracy agentowej - długich refaktoryzacji wielu plików, autonomicznych przeglądów kodu, złożonych sesji debugowania - stała opłata zapewnia przewidywalność kosztów, której mierzony model Copilot nie oferuje. Cursor i Windsurf w analogicznych cenach ryczałtowych zbierają resztę niezadowolonych deweloperów.
Najbardziej trafną diagnozę postawił jeden z komentatorów na GitHub Community: GitHub przez lata subsydiował intensywne korzystanie z Copilot, żeby zbudować nawyk u deweloperów. Teraz, gdy nawyk jest wyrobiony, rachunek odzwierciedla rzeczywistość. Drugi cykl rozliczeniowy właśnie ruszył. Dla tych, którzy jeszcze nie ustawili limitu wydatków - to ostatni moment, żeby to zrobić, zanim lipcowy rachunek okaże się jeszcze ciekawszy niż czerwcowy.


